Chmura tagów

Big Ben - Historia

4
Big Ben - Historia

Big Ben to jedna z najpopularniejszych wieży zegarowych na świecie i największa atrakcja turystyczna w Anglii. Budowla jest dziełem wybitnego architekta Charlesa Barryego i jego asystenta Augustusa Pugina.

Historia Big Bena sięga 16 października 1834 roku, kiedy Pałac Westminsterski ucierpiał wskutek pożaru. Ludzie biorący udział w akcji gaśniczej zdołali uratować jedynie liczącą 900 lat Westminster Hall i kaplicę Świętego Stefana. Zdecydowano, że wieża zostanie odbudowana z kamienia ciosanego co nada jej neogotycki i jednocześnie renesansowy styl. Dokładnie w 1858 roku po upływie 24 lat cała budowla została oddana do użytku, czyli wieża, dzwon i zegar. Projektanci zadbali o przestrzenność oraz solidność pałacu i wieży zegarowej. W chwili obecnej pałac liczy około 1200 pomieszczeń. Przebiegające w nim korytarze łącznie liczą około trzech kilometrów długości. Zanim rozpoczęto budowę wieży zegarowej zaplanowano, że stanie ona na trzymetrowym fundamencie wynoszącym 15 metrów kwadratowych. Na szczyt 96-metrowej wieży prowadzą 334 schody ułożone w spiralę. Jednak w największe zdumienie wprawia tarcza zegara, która liczy aż 7 metrów średnicy.

Nazwa wieży ma bardzo ciekawą historię, ponieważ początkowo tyczyła się tylko ważącego 14 ton dzwonu zamontowanego na szczycie. Jednak z biegiem czasu ludzie zaczęli określać nią nie tylko dzwon, ale też zegar. Sama wieża od chwili powstania do niedalekiej przeszłości nosiła nazwę Świętego Szczepana. Dokładnie 12 września 2012 roku wieża została przemianowana na „Elizabeth Tower”, czyli Wieżę Elżbiety. Zmiana ta miała na celu uczczenie 60 rocznicy panowania królowej Elżbiety II w Wielkiej Brytanii.

Ludzie odpowiedzialni za odbudowę pałacu i wieży postanowili zorganizować konkurs na projekt zegara. Wszelkie wytyczne projektu zostały określone przez ówczesnego astronoma dworu królewskiego, którym był Sir George Airy. Wymagania postawione przez astronoma były bardzo wygórowane. Zegar miał charakteryzować się dużą dokładnością. Z założenia odchylenia czasu miały nie przekraczać jednej sekundy. Osiągnięcie takiej precyzji wymagało wprowadzania korekt dwa razy dziennie. Odbywało się ono przy pomocy obserwatorium w Greenwich, które aktualny czas przekazywało drogą telegraficzną ludziom odpowiedzialnym za poprawną pracę Big Bena.

Najlepszy projekt przedstawił Edmund Beckett Denison, który wraz z firmą EJ Dent&CO przystąpił do budowy zegara. Prace nad zegarem zostały ukończone w 1854 roku. Jednak został on uruchomiony dopiero w maju 1859 roku. Wyglądem tarczy zajął się wybitny projektant Augustus Pugin. Największym wyzwaniem dla twórcy było skonstruowanie tarczy cechującej się przejrzystością. Pugin chciał, żeby ludzie znajdujący się w oddali moli bez problemu odczytać aktualny czas. Tarcza licząca siedem metrów średnicy została osadzona w stalowej ramie, która dodatkowo podtrzymuje 312 kawałków szkła. Imponujących rozmiarów są także wskazówki. Minutowa mierzy cztery metry i dwadzieścia centymetrów, a godzinowa dwa metry i siedemdziesiąt centymetrów. Nałożone na tarczę rzymskie indeksy mają po sześćdziesiąt centymetrów wysokości. Na każdej z czterech tarcz została zamieszczona inskrypcja „Domine salvam fac reginam nostram Victoriam primam” co w przetłumaczeniu znaczy „Panie zachowaj naszą królową Victorię I”.

Współpraca Big Bena z obserwatorium Greenwich została przerwana z powodu wybuchu II Wojny Światowej. W trakcie toczących się walk obserwatorium zostało zniszczone. W kolejnych latach została zachwiana poprawność pracy zegara. W 1949 roku na wskazówce minutowej usiadło stado ptaków co spowodowało opóźnienie zegara o 41 minut. Następnie w 1962 roku padający śnieg obciążył wskazówki, przez co czasomierz wybił Nowy Rok z dziesięciominutowym opóźnieniem. Skupiając się na usterkach mechanicznych należy zauważyć, że w długiej historii Big Bena zdarzyło się tylko kilka awarii. Pierwsza miała miejsce w 1976 roku. Czasomierz nie wskazywał aktualnego czasu mieszkańcom Londynu od 10 sierpnia 1976 roku do 9 maja 1977 roku. Następnie w 1997 roku Big Ben zatrzymał się dwukrotnie. Ostatnie uchybienie zostało odnotowane 27 maja 2007 roku. Zegar nie pracował przez półtorej godziny. Poza tymi zdarzeniami Big Ben działa precyzyjnie. Na antenie Radia BBC co godzinę można usłyszeć jak wybija pełne godziny.

Big Ben jest niewątpliwie jedną z największych atrakcji turystycznych w Anglii. Każdego dnia z wyjątkiem niedziel setki turystów i miejscowych przychodzą zwiedzić wieżę, dzwon i zegar oraz poznać szczegóły długiej i ciekawej historii. Ceny za możliwość zwiedzenia budowli są zróżnicowane. Zazwyczaj oscylują w granicach 14 funtów brytyjskich za normalny bilet wstępu. Studentom i innym uprzywilejowanym osobom takim jak emeryci przysługuje zniżka. Zatem mogą oni zwiedzić zabytkową wieżę za kwotę około 9 funtów brytyjskich. Bilet dla dziecka kosztuje około 7 funtów brytyjskich. Zwiedzanie wieży i parlamentu trwa 75 minut. Jednak, żeby wziąć udział w zwiedzaniu należy dostosować się do obowiązujących zasad. Nie wolno wnosić toreb, plecaków i bagaży. Ponadto obowiązuje zakaz fotografowania, ale mimo to wspomnienia są bezcenne.

Komentarze do wpisu (4)

28 lutego 2016

Może w tym momencie narażę się wszystkim patriotom, ale moim zdaniem właśnie Big Ben to najpiękniejszy zegar jaki widziałem. Monumentalny, godny i taki........hmmmm....majestatyczny.Nie robił na mnie specjalnego wrażenie kiedy widziałem go na fotografiach. Jednak widok "na żywo" pozostawia niezapomniane wrażenia.Może też po części dlatego, że zdajemy sobie wówczas sprawę z tego, że ta wieża zegarowa to także nieodłączna część Pałacu Westminsterskiego.Z tego co dowiedziałem się, całkiem niedawno z resztą, w ubiegłym roku eksperci ogłosili, że Big Ben potrzebuje remontu. Rozpoczęto konserwacje mechanizmu zegara, a sama jego konstrukcja ma zostać wzmocniona, gdyż wykryto w niej wiele pęknięć. Koszt remontu ma sięgnąć zaledwie ... 40 milionów funtów. Nieźle :)

3 marca 2016

Uwielbiam Londyn i uwielbiam tę wieżę! Kocham muzea londyńskie, galerie najpiękniejsze jakie widziałam, cudowne parki i ogrody miejskie. Nie rozumiem tylko, dlaczego tak mocno wrosło w potoczną mowę nazywanie Big Benem - zegara? Wieży? Przecież Big Ben to jedynie...dzwon znajdujący się w wieży zegarowej. To tak, jakby nazywa Zygmuntem wieżę, w której znajduje się krakowski dzwon;) Ja też kiedyś na widok zdjęcia z tym słynnym zegarem mówiła: O, Big Ben. Ale przed pierwszą wizyta w brytyjskiej Stolicy poczytałam i olśnienie! To dzwon, a nie zegar!

12 marca 2016

Czy ktokolwiek z Was wyobraża sobie Londyn bez Big Bena? Ta wieża zegarowa jest symbolem tego miasta, śmiem twierdzić że znacznie większym niż sama rodzina królewska! Bo ludzie przemijają, zmieniają się dynastie i koligacje, a monumenty i architektura potrafią przetrwać tysiące lat. Big Ben to dla mnie nośnik historii. Choć ma prawie 200 lat, wciąż żyje w nim prawdziwie angielski duch. Dla mnie to raczej Sir Big Ben bo nic innego nie skupia w sobie esencji tej kultury bardziej niż on. To zegar, który mierzy nie tylko czas, ale przede wszystkim zachwyt i uznanie turystów oraz dumę Anglików.

13 marca 2016

Jeśli chodzi o wieże zegarowe to mam przyjemność zaprosić Was do być może najpiękniejszego miasta w Niemczech - Goerlitz - nie tak odległego jak Londyn,a które swoją architekturą przyciąga nie tylko turystów ale i filmowców - to tu kręcono " Bękarty wojny" Quentina Tarantino, "Lektora" Stephena Daldry'ego, oraz Grand Budapest Hotel " Wesa Andersona stąd może żartobliwie bywa nazywane Görliwood. Mi przypadło mieszkanie w jego polskiej części. Pięć olbrzymich wież, wraz z wieżą ratusza oraz wieżami kościołów Św. Piotra i Pawła oraz kościoła Św. Trójcy tworzą charakterystyczną sylwetkę miasta, której Gorlitz zawdzięcza swój przydomek - "Miasta Wież". Dolny Rynek wraz z okazałym Ratuszem z ok. 1350 r. ozdobionym dwoma zegarami słonecznymi stanowi niewątpliwie najważniejszą część starego Goerlitz. Zegar ratuszowy na wieży z dwiema tarczami pochodzi z roku 1524. Został przemieniony przez Bartłomieja Scultetusa - wybitego łużyckiego kartografa, astronoma i matematyka na zegar 12 godziny i połączony z górnym zegarem faz księżyca. Na Dolnym Rynku w oczy rzuca się także jeden z ważniejszych renesansowych budynków miasta - Apteka Ratuszowa (Ratsapotheke) także z zegarem słonecznym oraz rysunkami astronomicznymi autorstwa Zachariasza Scultetusa - starszego brata wcześniej wspomnianego Bartłomieja Scultetusa. Bartłomiej Scultetus należał do specjalistów w dziedzinie budowy zegarów słonecznych, o których napisał książkę pt. „Gnomonice de solaris”. Astronom zgorzelecki zbudował zegary słoneczne m.in. dla wójta Górnych Łużyc hrabiego Schlicka i podkanclerzego czeskiego J. Mehla von Ströhlitz Wśród dwóch okazałych zegarów umieszczonych na wieży ratuszowej uwagę bardziej przyciąga ten leżący niżej z głową ludzką pośrodku tarczy. Co minutę otwierają się usta jakby do krzyku, a w nocy pojawiają się światełka w oczach. Według tutejszej legendy głowa ta została umieszczona aby przestrzec innych o poprawnym wykonywaniu swoich obowiązków. Jest to związane z historią zaśnięcia przez jednego ze strażników podczas warty. Został on wówczas za to ścięty i od tamtej pory aby pamięć o tym się nie zatarła wmontowano w zegar widoczną głowę - ku przestrodze dla potomnych. Z kolei z zegarem widniejącym na innej wieży Goerlitz - wieży kościoła Trójcy Przenajświętszej - będącym dawnym kościołem klasztornym franciszkanów z 1245r. - wiąże się inna ciekawa opowieść. Mianowicie w 1527 r. grupa niezadowolonych sukienników spotykała się potajemnie i snuła plany obalenia Rady Miasta. Gdy pewnego dnia zegar na wieży kościoła Św. Trójcy wybił 7 minut za wcześnie, zdrajcy ci wyszli ze swojej kryjówki także za wcześnie i trafili prosto w ręce straży nocnej, a ich plany nie powiodły się. Wytoczono im proces, następnie skazano a uliczkę, która była ich kryjówką, nazwano „Ulicą Zdrajców". Nazywa się tak do dnia dzisiejszego , a wspomniany wcześniej zegar wybija godzinę 7 min. za wcześniej, co budzi zdziwienie przybyłych do miasta gości. Smaczku zabytkom Goerlitz dodaje to, iż od 1995 roku miasto posiada anonimowego darczyńcę, który co rok przekazuje miastu pół miliona Euro na odnowę i rewitalizację Starówki a wszelkie próby ustalenia tożsamości tajemniczego sponsora nie przyniosły żadnego rezultatu. Serdecznie zapraszam, zegary są warte obejrzenia i uwiecznienia i nie tylko one :)

Blog - Kategorie
Blog - Wybrane Wpisy
Big Ben - Historia
Jaki zegarek do biegania?

Monitorowanie osiągów podczas biegania to istotna kwestia dla każdego miłośnika joggingu. Żeby robić to skutecznie, należy wyposażyć się w odpowiedni sprzęt - zegarek lub smartwatch, który będzie mierzył wyniki. Dzisiaj podpowiadamy, na co zwrócić uwagę podczas wyboru czasomierza do biegania.

Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl