Chmura tagów

Casio Mudmaster okiem artysty

9
Casio Mudmaster okiem artysty

Zegarmistrzostwo nie bez powodu nazywane jest sztuką. Skonstruowanie zegarka to czasochłonna praca wymagająca cierpliwości i precyzji. Jeden błąd może doprowadzić do klęski. Niektórzy uważają, że producenci czasomierzy wzbili się już na szczyty kreatywności i niczym nowym nie zaskoczą potencjalnych klientów. Okazuje się, że na świecie są osoby, które potrafią przedstawić zegarek w godny podziwu i nietypowy sposób. Jedną z nich jest FILFURY.

Brytyjski projektant przyznaje, że duży wpływ na jego twórczość miały lata dziewięćdziesiąte. Sportowa odzież i hip-hop będący muzyką obecną niemal w każdym europejskim mieście sprawiły, że jego prace są bardzo odważne i bezkompromisowe zarówno pod względem kształtów, jak i kolorystycznym. W większości przypadków dzieła artysty są zderzeniem popkultury z naturą. Zmodyfikowane przedmioty codziennego użytku jak obuwie czy zegarki w celu zmiany ich zastosowań, do których pierwotnie zostały zaprojektowane, skonstruowane i sprzedane.

Artysta dotychczas współpracował z największymi na świecie producentami odzieży sportowej oraz z niektórymi firmami słynącymi z konstruowania zegarków. Buty i czasomierze są dla Brytyjczyka niczym farby dla malarza. Umiejętnie dokonane modyfikacje zachwyciły świat i zaowocowały pasmem sukcesów. Twórczość artysty na własne oczy mogli zobaczyć mieszkańcy Wielkiej Brytanii, Holandii, Stanów Zjednoczonych, a nawet Brazylii. Niebawem awangardowej formy sztuki będą mogli doświadczyć także ludzie z innych krajów, ponieważ artysta zaczyna się cieszyć coraz większą popularnością. Obecnie na Instagramie, który jest jednym z najbardziej popularnych portali społecznościowych na świecie, Brytyjczyka obserwuje ponad 24 tysiące osób z całego świata. Z komentarzy zamieszczanych pod zdjęciami wynika, że internauci entuzjastycznie odbierają jego twórczość i niemal pod każdym dodanym postem proszą o kolejne.

Jednym z najbardziej wyrazistych projektów Brytyjczyka jest „SHOCK-ROACH 2015”, czyli insekt skonstruowany z zegarka. Bazą pod projekt jest CASIO G-SHOCK MUDMASTER GWG-1000-1A3ER, który po raz pierwszy został zaprezentowany w 2015 roku na targach Bazylei. Wydarzenie odbywa się raz w roku i uchodzi za jedno z najważniejszych w branży. Czasomierz charakteryzuje się ponadprzeciętną jakością i funkcjonalnością. Został skonstruowany dla wymagających klientów, którzy na co dzień przebywają w miejscach charakteryzujących się bardzo trudnymi warunkami jak pustynia, czy góry. Zegarek posiada niezwykle precyzyjny mechanizm kwarcowy Tough Solar, który wykorzystuje energię świetlną do zapewnienia poprawnej pracy. Z tego powodu jest obiektem zainteresowań bardzo wymagających pasjonatów zegarmistrzostwa. Ponadto został wyposażony w wiele funkcji. Najważniejsze z nich to: „world time”, czyli wskazanie 29 stref czasowych. Synchronizacja czasu odbywa się dzięki systemowi Global Radio Controlled, który wykorzystuje fale radiowe. Koniecznie należy wymienić także wysokościomierz o zakresie pomiarowym od -700 m do 10000 m, termometr mierzący od -10°C do 60°C i barometr wskazujący ciśnienie atmosferyczne, który charakteryzuje się skalą od 260 hPa do 1100 hPa. Ponadto zegarek jak każdy G-SHOCK posiada zwiększoną odporność na wstrząsy, timer, datownik i stoper.

CASIO G-SHOCK MUD MASTER GWG-1000-1A3ER po spotkaniu z artystą przemienił się w zielonego insekta. Przyciski odpowiedzialne za włączanie i wyłączanie poszczególnych funkcji znalazły zastosowanie jako oczy. Inne elementy po odpowiedniej obróbce stały się kończynami. Pasek posłużył do skonstruowania skrzydeł, które także często służą chrząszczom jako pancerz chroniący tułów, który w tym przypadku powstał z koperty. Produkt został całkowicie zmieniony i jest urzeczywistnieniem wizji Brytyjczyka. Jednak artysta nie pozbawił go najważniejszej funkcji – mierzenia czasu. Przedmiot zarówno przed jak i po modyfikacji wskazuje aktualny czas. Artysta w ten sposób pokazał jakim szacunkiem darzy przedmioty przez wielu uważane za sztukę, które może wykorzystywać do tworzenia własnej. Zatem każdy mający styczność z projektem dozna niezapomnianych wrażeń, ponieważ zobaczy, że dwie formy sztuki, które na co dzień zazwyczaj nie mają ze sobą styczności, można umiejętnie scalić w jedną i to w taki sposób, aby jako całość wprawiały w zachwyt i wywoływały pozytywne reakcje.

Twórczość brytyjskiego artysty można różnie interpretować. Prawdopodobnie artysta wykorzystał do swojego projektu CASIO G-SHOCK MUD MASTER GWG-1000-1A3ER, ponieważ jest to bezsprzecznie jeden z lepszych jakościowo zegarków, jaki stworzyła ludzkość. Dzięki temu pokazał też, że jego prace charakteryzują się trwałością i są ponadczasowe dosłownie tak samo, jak czasomierze.

W niedalekiej przyszłości artysta zapewne wykorzysta inne czasomierze w swoich pracach. CASIO G-SHOCK MUD MASTER GWG-1000-1A3ER nie jest pierwszym zegarkiem, który posłużył jako szkielet projektu. Jednak zyskał miano jednego z najbardziej kreatywnych i najdokładniej wykonanych. Brytyjczyk swoim dziełem udowodnił światu, że zegarek Casio nie tylko mierzy czas, wyznacza status społeczny, jest przedmiotem zdradzającym zainteresowania, czy dodatkiem biżuteryjnym uzupełniającym ubiór. Okazuje się, że czasomierz będąc przedmiotem ponadczasowym, może mieć jeszcze wiele innych zastosowań. Wystarczy tylko je odkryć.

Komentarze do wpisu (9)

30 stycznia 2016

Żadne zdjęcia czy grafiki nie oddają prawdziwego wyglądu tego zegarka ... kto nie miał okazji potrzymać go w ręce/na nadgarstku, nie ma pojęcia czym jest Mudmaster ...

30 stycznia 2016

Odnośnie załączonej do wpisu fotografii: po prawej MUDmaster, po lewej BUGmaster

31 stycznia 2016

W jaki sposób mogę go wygrać?

6 marca 2016

Wielkie gratulację dla osób które konstruują tak wspaniałe czasomierze. Na zdjęciach, te niewielkie cudeńka wyglądają jak urządzenia z odległej przyszłości. Gratuluje i oby tak dalej.

10 marca 2016

Jestem pełna podziwu dla twórców marki Casio. Precyzja z jaką tworzą czasomierze jest fenomenalna. Zaskakują swoją dynamiczną budową w sportowym stylu jak i funkcjami, które posiadają. Dane zegarki są idealne dla osób, które prowadzą zdrowy tryb życia.Jestem przekonana, że każdy znajdzie idealny model dla siebie.

12 marca 2016

Zegarmistrzostwo to sztuka? Bez najmniejszej wątpliwości jest to teza słuszna. Logicznym wnioskiem, mając na uwadze powyższą konstatację, będzie stwierdzenie, że zegarek, będący efektem końcowym procesu tworzenia sztuki, jest dziełem sztuki. Naturalnie czasem będzie to sztuka aspirująca do miana wyższej a czasami będzie to zwyczajny kicz. Rozwijając wcześniejsze rozważania mogę autorytatywnie oznajmić i nie sądzę, żeby mogło to budzić większe kontrowersje, że zegarki to nade wszystko sztuka użytkowa. W szczególności, jeżeli będziemy ten fakt rozpatrywać w kontekście zegarków serii G – Shock. Mają one spełniać określone role do których zostały stworzone. Woda, błoto, ekstremalne temperatury, wysokość a w zasadzie jej gwałtowna utrata i związany z tym upadek. Nic nie może negatywnie wpłynąć na podstawowe funkcję czasomierza. On ma nie wyglądać, on ma działać. Zawsze i pomimo wszystkiego. Ale czy coś stoi na przeszkodzie, żeby taki zegarek dobrze się prezentował. Nie rzecz w tym, żeby był piękny. Nawet nie wypada mu być pięknym, przynajmniej nie w subtelny sposób. To ma być piękno wyraziste, kipiące testosteronem, muskularne. Piękno szpanerskie i bezwstydne a w wypadku zegarka użytkowego to nic nagannego. Przecież G – shock ma budzić niczym nieskrępowane zaufanie. Nieskrępowane zdawkowym, delikatnym designem. Taki zegarek ma samym wyglądem przemawiać do wyobraźni użytkownika. Ma sprawiać, że chce się go sprawdzić w każdych warunkach. Mało tego, jak się na taki zegarek patrzy człowiek jest przekonany, że czołg po nim przejedzie a na wyświetlaczu niezłomnie nadal będzie wyświetlana właściwa godzina. Takie mają być zegarki użytkowe. I takie są zegarki serii G – Shock. Zmieńmy odrobinę anturaż i przenieśmy naszego bohatera w świat X muzy. Sztuka filmowa to idealne środowisko dla G – Shock’a. Nie jest przecież tajemnicą, że w filmie rozsławia się nie tylko aktorów i postaci przez nich kreowane ale również wszelkie, nazwijmy to atrybuty, których używają. Jest film, a raczej seria filmów, których twórcy sprawili, że używane przez głównego bohatera rzeczy stały się wręcz samodzielnymi bytami, które jak on sam urosły do rangi ikony popkultury. Bo nawet ten kto by bardzo się bronił przed oglądaniem tych filmów to i tak będzie wiedział jaką wódkę pije, jakim wozem jeździ i jaki zegarek nosi James Bond. Agent 007 nigdy nie nosił G – Shock’a. Ale właściwie czemu? Czy byłby to mezalians? Angielski gentelman w najlepiej skrojonych garniturach nie pasuje do zegarka użytkowego jakim jest G – Shock? Oczywiście takie zestawienie to byłby błąd. Ale Bond w garniturze i Bond w trakcie misji to dwie pary różnych kaloszy… a raczej dwa różne zegarki. Jakiś czas temu – jako wielki miłośnik serii o Jamesie Bondzie i serii zegarków G – Shock – popełniłem tekst, w którym postanowiłem udowodnić w żartobliwej formule, że autorzy filmów o przygodach 007 popełnili wielki błąd nie dając mu nigdy możliwości aby włożył na nadgarstek japońskiego sikora. Umieściłem w nim 10 powodów, dla których James Bond winien używać Casio G – Shock: 1. Wygląd: Szafirowe szkło, szlachetna stal. Taki zestaw robi wrażenie nawet na gościach "Casino Royal" i idealnie nadaje się to tego, żeby znaleźć się "W tajnej służbie jej królewskiej mości" 2. Wieczny kalendarz: Taka funkcja sprawia, że "Jutro nie umiera nigdy". Świadomość tego Bond z pewnością by docenił. 3. Panel słoneczny: Wyobraźmy sobie taką oto sytuację. Środek tajnej misji a bateria w zegarku Bonda sygnalizuje, że jej "Śmierć nadejdzie jutro". A gdyby miał panel słoneczny.... 4. Odporność na przeciążenia do 15G: Orbitowanie "Moonraker'em" to żaden problem...przynajmniej dla G – Shock’a. 5. Funkcja czasu światowego: Czy Bond naprawdę musi zawracać sobie głowę zmianą godziny w swoim zegarku przesyłając "Pozdrowienia z Moskwy". 6. Smart Access: "W obliczu śmierci " Bond musi mieć łatwy dostęp do funkcji swojego sikora. 7. Odporność na wstrząsy i wibracje: Jeśli chodzi o wstrząsy i wibracje to tych Bondowi w takiej np. "Operacji piorun" nie brakowało. 8. Wodoodporność 20 bar: Czasem Bond musi głęboko zejść pod wodę, szczególnie jeśli ma ochotę na "Ośmiorniczkę". 9. Radio Controlled/stoper/timer/alarm: Agent często potrzebuje dokładnych pomiarów i ostrzeżenia w odpowiednim momencie. Bywa, że to jest kwestia życia lub śmierci. Może "Diamenty są wieczne" ale Bond niekoniecznie i nawet jego dotyczy maksyma, że "Żyje się tylko dwa razy". 10. Podświetlana tarcza: I znów tajna misja, jej głęboki środek i równie głęboka noc. A Bond nie może odczytać godziny. To byłby doprawdy "Zabójczy widok". 10 mocnych argumentów aby skojarzyć ze sobą dwie ikony: niezawodnego agenta z niezawodnym użytkowym zegarkiem. To byłoby dopiero dzieło sztuki!!! I nie sądzę, żeby odbiorca takiej sztuki był wstrząśnięty czy choćby zmieszany. Być może kiedyś to się wydarzy. Precedensy przecież już były, wszak Bond pił już piwo pewnego holenderskiego browaru zamiast swojego ulubionego drinka i przesiadł się z angielskiego do bawarskiego samochodu.

13 marca 2016

Casio g-shock znana marka, wiele funkcji prócz zegarka. Fajny, zgrabny, funkcjonalny i przyjemny dla nadgarstka. Idąc w góry załuż MUD'a, ekspedycja Ci się uda. Czy do jeansów czy do dresu g-shock ojcem jest sukcesu. Luxtime dobre ma oferty, rób zakupy na prezenty! Więc kup Casio w dobrej cenie, bo zegarek jest marzenie!

13 marca 2016

Ten artykuł jest dowodem na to jak niesamowici są ludzie. Kreatywność ludzka nie ma granic. Jestem pod wrażeniem tego jak z zegarka, który już sam w sobie jest dziełem sztuki, można stworzyć coś tak niesamowitego. Wykorzystanie części czasomierza to wykonania owada - genialne. W dzisiejszych czasach każdy chce być oryginalny i myślę, że takie przekształcanie części naszej garderoby jest idealnym sposobem na wyróżnienie się z tłumu. Ten Brytyjczyk pokazuje, że jeśli się chce i ma się zdolności to można stworzyć dosłownie wszystko. Jego projekt może być początkiem nowej ery czasomierzy. Być może w przyszłości właśnie takie zegarki będą zdobiły nadgarstki najbardziej wpływowych osób, wyznaczających trendy na świecie.

13 marca 2016

Zachowanie funkcji odmierzania czasu niewątpliwie przyda się właścicielowi przy resuscytacji osób, które po tekście "popatrz jaki mam fajny zegarek" niekoniecznie spodziewały się zobaczyć wielkiego karalucha :)

Blog - Kategorie
Blog - Wybrane Wpisy
Casio Mudmaster okiem artysty
Jaki zegarek do biegania?

Monitorowanie osiągów podczas biegania to istotna kwestia dla każdego miłośnika joggingu. Żeby robić to skutecznie, należy wyposażyć się w odpowiedni sprzęt - zegarek lub smartwatch, który będzie mierzył wyniki. Dzisiaj podpowiadamy, na co zwrócić uwagę podczas wyboru czasomierza do biegania.

Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl