SmartWatch – gadżet czy krok w przyszłość?

Większość uznanych producentów zegarków charakteryzuje się przywiązaniem do tradycji. Często można zauważyć, że na tarczach zegarków szwajcarskich, czy niemieckich pod dumnie prezentującym się logo zamieszcza się rok powstania marki. Ponadto obecnie zapanowała moda tycząca się odwołań do wydarzeń historycznych. Przeciętny pasjonat czasomierzy nie będzie miał żadnego problemu z nabyciem zegarka stylizowanego na wzór tych, których używali piloci biorący udział w II Wojnie Światowej. Podobnie firma Atlantic z okazji jubileuszu 125 lat istnienia nie sprezentowała światu zegarka rodem z przyszłości a replikę modelu AtlanticWorldmaster z początku lat ’50 ubiegłego wieku. Model ukazał się w limitowanym nakładzie 1888 sztuk. Liczba ta nie jest przypadkowa, albowiem jest to rok założenia firmy. Zatem można stwierdzić, że nie ma nic dziwnego w tym, że wyprodukowanie zegarków rodem z przyszłości przypadło firmom zajmującym się produkcjom wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych. Pozostaje tylko poddać refleksji myśl, czy będzie to prawdziwy ponadczasowy przedmiot jak na przykład pierwszy zegarek naręczny, czy kolejny gadżet, który za kilka lat odejdzie do lamusa? 

Ludzie ze zdumieniem mogą obserwować rozwijający się w zastraszającym tempie postęp technologiczny. Jeszcze 20 lat temu podziw wzbudzały komputery stacjonarne. Następnie przyszedł czas na laptopy, samrtfony i tablety, które równie szybko stały się urządzeniami powszechnego użytku a powoli stają się przeżytkiem. Wszystko za sprawą SmartWatches, zegarków, które mają zawładnąć rynkiem i rzucić cień na tradycyjne czasomierze. Firmy: Microsoft, Samsung, Apple, LG i Google oficjalnie oświadczyły, że w ich pracowniach trwają intensywne prace nad zegarkami, które będą nimi tylko z nazwy, ponieważ oprócz dokładnego pomiaru czasu urządzenia będą naszpikowane niezliczoną ilością innych funkcji, których w tradycyjnych czasomierzach dotychczas nie stosowano. Prawdziwe apogeum, czyli wysyp produktu na rynek zostało zaplanowane na 2014 rok. 

Jako pierwszy rąbka tajemnicy uchylił Microsoft. Podobno zegarek spod ich szyldu będzie nosił imię Surface i jest już w fazie testowej. Produkt będzie dostępny w sześciu wersjach kolorystycznych: niebieskim, żółtym, białym, czerwonym, czarnym i szarym. Specjaliści z Redmond zapewniają, że w przygotowywanym przez nich modelu będzie możliwość wymiany tarcz celem dostosowania się do upodobań każdego klienta. Obudowa czasomierza będzie wykonana z tlenoazotowego aluminium, czyli z najwyższej jakości materiału trzy razy bardziej trwalszego od szkła. Na chwilę obecną producent nie zdradza innych informacji. 

Inaczej kształtuje się sytuacja w szeregach Samsunga. Istniejący od 1938 roku gigant z Korei Południowej zapowiedział, że jego SmartWatch oficjalnie zostanie zaprezentowany 4 września bieżącego roku na targach IFA w Berlinie. Czasomierz będzie wodoodporny i ma zostać wyposażony w system Android 4.3 Jelly Bean, podobnie jak SmartFony produkowane przez Samsunga. Początkowo władze firmy spekulowały, czy zastosować w zegarku giętki wyświetlacz. Jednak ostatecznie zdecydowano się na odstąpienie od tego pomysłu i Galaxy Gear jest wyposażony w 1,67 calowy wyświetlacz cechujący się rozdzielczością 320x320 pikseli. Ponadto będzie to pierwszy zegarek wyposażony w dwa procesory. Pierwszy, to dwurdzeniowy Exynos 4212 liczący 1,5 GHz. Drugi, procesor graficzny Mali-400 MP4. Swobody użytkowania i niezawodności ma dopełnić 1 GB pamięci RAM. Oprócz wskazywania dokładnej godziny, zegarek będzie posiadał wszelkie funkcje charakterystyczne dla typowego telefonu komórkowego czyli: Bluetooth 3.0, NFC, port mikro USB i aparat fotograficzny o rozdzielczości 2 mega pikseli. Potencjalny nabywca zegarka będzie mógł za jego pośrednictwem przeglądać strony internetowe oraz wykonywać połączenia telefoniczne. Producent zapewnia, że bateria będzie wymagała ładowania nie częściej niż raz na cztery dni. 

Podobną niespodziankę jak Samsung od kilku lat pragnie sprawić Apple. Wydawać się mogło, że firma z Cupertino w chwili wypuszczenia na rynek swojego iWatcha będzie największym konkurentem dla Samsunga. Jednak od sierpnia 2011 roku do sieci wyciekają informacje o rzekomych problemach specjalistów z Apple odnośnie tworzonego przez nich czasomierzu. Obecnie nie wiadomo na jakim etapie są prace i w jak szybkim tempie się posuwają. Z nieoficjalnych informacji SmartWatch od Apple ma być gotowy na początku przyszłego roku. Z drugiej strony termin ten może zostać niedotrzymany, ponieważ nie wiadomo czy amerykańska firma traktuje projekt priorytetowo. 

Z komentarzy zamieszczanymi w sieci pod nieustannie pojawiającymi się nowinkami dotyczącymi inteligentnych zegarków wynika, że będą one miały tyle samo zwolenników, co przeciwników. Demagogia odnosi się do pytania, czy giganci branży elektronicznej pracują nad zegarkami, czy nad komputerami przeznaczonymi do noszenia na nadgarstku? Odpowiedź na to pytanie będzie możliwa, gdy do sprzedaży trafią pierwsze nowoczesne zegarki. Natomiast, czy będą konkurencją dla uznanych producentów czasomierzy przywiązanych do tworzącej się przez lata tradycji? Czas pokaże.