Chmura tagów

Błonie wraca na nadgarstki

7
Błonie wraca na nadgarstki

Polska znajduje się w zaszczytnym gronie państw europejskich, które mogą chwalić się własną historią zegarmistrzostwa. W ostatnich latach eksperci z branży zegarkowej uważnie obserwują poczynania polskich manufaktur. Obecnie na rynku funkcjonuje kilka firm, które swoimi wyrazistymi czasomierzami zaskakują miłośników zegarmistrzostwa. Po długiej nieobecności do grupy czołowych polskich producentów powraca także legendarna marka Błonie.

Początki powstania firmy Błonie datuje się na 1953 rok. Trzy lata później podjęto decyzję o rozpoczęciu produkcji zegarków naręcznych na radzieckiej licencji. Do Zakładu Mechaniczno-Precyzyjnego Błonie wszystkie elementy dostarczali Rosjanie. Pierwsze czasomierze trafiły do sprzedaży 24 października 1959 roku. Zegarki były kiepskiej jakości. Konstruowały je osoby, które nie uchodziły za specjalistów, a zatrudnienie wykwalifikowanych zegarmistrzów wymagało nakładów finansowych, które przewyższały możliwości firmy. Z biegiem lat wzrastała jakość czasomierzy. Jednak w 1969 roku polityka przedsiębiorstwa uległa zmianie. W podwarszawskich Błoniach zaprzestano produkcji zegarków co było bolesnym ciosem dla krajowego zegarmistrzostwa. Produkcja czasomierzy trwała dekadę. W tym czasie pracownicy zdołali złożyć 1,2 miliona zegarków. Każdego roku wzrastała liczba produkcji zegarków złożonych z podzespołów krajowych, a nie rosyjskich.

Minęło 45 lat od wyprodukowania ostatniego zegarka w Zakładach Mechaniczno-Precyzyjnych Błonie. Wydawać by się mogło, że czasomierze odmierzające czas w socjalistycznej Polsce bezpowrotnie odeszły w zapomnienie. Tymczasem dwóch młodych warszawskich biznesmenów prowadzących agencję interaktywną postanowiło wskrzesić markę. Michał Dunin i Maciej Maślak chcąc zaistnieć w innej branży zwrócili swoją uwagę w stronę zegarmistrzostwa. Pomysłodawcą przedsięwzięcia był Dunin, ponieważ jego pasją jest kolekcjonowanie zegarków.

Wspólnicy wyjaśniają, że pierwszymi działaniami prowadzącymi do ożywienia legendarnej marki było zwrócenie się do urzędu patentowego z pytaniem o prawa do nazwy. Odpowiedź była bardzo pozytywna. Prawa do nazwy od kilku lat nie były niczyją własnością. Wiadomość była impulsem dla biznesmenów, który wręcz zmusił ich do działania. Panowie wpadli na pomysł w odpowiednim czasie co daje szansę na jego sukcesywne zrealizowanie. Warszawiacy postanowili reaktywować firmę małymi krokami. Obecnie w kolekcji znajduje się tylko jeden model, który stylistyką nawiązuje do „Zodiaka” będącego jednym z najpopularniejszych zegarków produkowanych w Błoniach za czasów PRL-u. Michał Dunin w mediach tłumaczył, że koncepcja wskrzeszenia marki obejmowała ożywienie także jej ducha. Czasomierz celowo odnosi się do modelu „Zodiak”, ponieważ dzięki temu przypomina także historię firmy.

Czasomierz wygląda bardzo klasycznie. Białą liczącą czterdzieści milimetrów tarczę przecinają czarne linie. Do historycznego modelu uderzająco podobne jest rozmieszczenie indeksów na cyferblacie. Czasomierz charakteryzuje się dużą przejrzystością. Ponadto bardzo interesująco prezentuje się przeszklony dekiel zegarka. Na jego obrzeżach zostały umieszczone podstawowe informacje o zegarku takie jak klasa wodoszczelności, która wynosi 5 ATM oraz, z której edycji pochodzi dany egzemplarz. Koperta została zamocowana na czarnym eleganckim pasku. Wspólnicy tłumaczą, że czasomierz jest napędzany przez japoński mechanizm produkowany w Hongkongu, ale projekt czasomierza został stworzony w Polsce. Zegarek został wyprodukowany w ilości 500 sztuk. Trafił do sprzedaży 1 grudnia 2014 roku. Każdy egzemplarz przed wypuszczeniem na rynek zostaje dokładnie sprawdzony przez zawodowego zegarmistrza. Warszawiacy postanowili nie dopuścić do sytuacji, w której historia zatoczy koło. Dlatego od pierwszych chwil istnienia firmy stawiają na jakość. Dotychczas wszystkie działania prowadzące do przywrócenia marce dawnego blasku pochłonęły pół miliona złotych. Jednak plany Michała Dunina i Macieja Maślaka są dużo bardziej ambitne.

Próba ponownego wprowadzenia marki na rynek jest także rewelacyjnym środkiem promocji dla miasta. W ubiegłym roku doszło do spotkania pomysłodawców z władzami. W efekcie wspólnicy mogą się posługiwać nazwą miasta Błonie, ale zobowiązali się by na pasku umieszczać także herb oraz przekazać pierwszy wyprodukowany egzemplarz miastu. Ponadto warszawscy biznesmeni marzą, aby cała produkcja odbywała się w Błoniach. Jednak na chwilę obecną jest to niemożliwe. Koszt wyprodukowania kluczowych elementów czasomierza za granicą w chwili obecnej jest o wiele tańszy niż w kraju. Kolejnym aspektem niepozwalającym przeniesienia całości produkcji do podwarszawskiej miejscowości są możliwości technologiczne na obecnym etapie rozwoju firmy. Jednak firma ma być kierowana w taki sposób, żeby w niedalekiej przyszłości stworzyć w Błoniach warunki pozwalające na funkcjonowanie manufaktury słynącej z produkcji dobrej jakości czasomierzy. Zatem pojawia się prawdziwa szansa, że niebawem do obecnie istniejących w naszym kraju firm produkujących zegarki dołączy poważny konkurent posiadający aspiracje do zaistnienia na światowych rynkach.

Komentarze do wpisu (7)

6 marca 2016

Dawać, dawać - jestem z wami rodacy. Polska myśl techniczna rządzi!

10 marca 2016

Nie mamy się czego wstydzić. Czas pokazuje, że my - Polacy w wielu dziedzinach nie tylko posiadamy niezbędne umiejętności, ale również zaplecze bogatej historii i tradycji, z których zdecydowanie warto czerpać. Szkoda, że tak rzadko sobie to uświadamiamy. Bardzo cenny i motywujący artykuł!

11 marca 2016

Czuję ogromną radość z tego, że polska firma odnosi sukces. Jestem optymistą i kibicuje odważnym młodym ludziom, którzy chcą reformować stare dobre firmy, których nazwy zna każdy. Myślę, że ilość pozytywnych epitetów jakimi można opisać zegarki Błonie jest nieskończona! Unikatowy styl, piękny design, klasyczny wygląd, który kojarzy się z prestiżem to pierwsze moje skojarzenia. Lubię, gdy naszym się udaje dlatego w niedalekiej przyszłości zamierzam zainwestować w zegarek tej firmy- noszenie tego zegarka będzie dla mnie przyjemnością i będzie mnie napawał dumą narodową. Super, pozdrawiam i kibicuję!

11 marca 2016

Ten zegarek jest skazany na sukces, jesli jego wnętrze jest tak doskonałe jak wygląd zewnętrzny, to Błonie jestescie wielcy! Co za elegancja, klasa, styl i co niezwykle ważne jest to produkt polski. Liczę na to, że ten zegarek wkrótce pojawi się jako nowy symbol Jamesa Bonda. My name is Bond, James Bond and I wear only Błonie watch... Po czym cały swiat, a przynajmniej wszyscy entuzjasci Bonda rzucą się na nasz polski Błonie automatic Poland. To jest cel, który nawet jesli zisciłby się w kilku procentach byłby powodem do wielkiej radosci i dumy! Polskę stać na dużo więcej niż sądzi swiat i Polacy mają tego swiadomosć. Dzięki temu czasami takie perełki powracają na salony, mając początek swojej historii 63 lata temu.

13 marca 2016

Chcesz upiększyć swoje dłonie? Wybierz zegarek marki Błonie! Kiedy w Polsce produkować je przestali, Wszyscy nad tym bardzo ubolewali. Jednak reaktywować firmę postanowili, A wtedy wszyscy się ucieszyli :) Zodiak - najpopularniejszy model tej marki, Lecz powodzeniem się cieszą wszystkie zegarki. Nazwą przypomina tej firmy historię, Niech każdy tutaj się o tym dowie! Życzę producentom sukcesów i powodzenia, Bo nigdy za mało zegarków do noszenia! :)

13 marca 2016

Jestem jak najbardziej za tym, aby Polskie marki wracały do łask i aby zarażać nimi na całym świecie. Póki co, jesteśmy znani z doskonałych kosmetyków, znakomitej jakości okien, świetnych słodyczy i naszych polskich autobusów, tramwajów i pociągów. Zegarki też powinny być naszym towarem eksportowym. Niestety w tym „polskim” zegarku polska jest tylko myśl i design. Nie dziwię się mechanizmowi bo własne mechanizmy posiadają tylko nieliczni ale sam zegarek wykonywany jest w Chinach… U nas zegarki są tylko sprawdzane i kontrolowane. Jest to bardzo smutne bo zamiast stworzyć zakład u nas, dać miejsca pracy i tworzyć kulturę zegarmistrzowską to zrzucamy to na wschodnich znajomych. Przez to, na kopercie gości słowo Poland a nie Made in Poland. Póki drugie z tych wyrażeń nie pojawi się na kopercie zegarka nie będziemy mogli myśleć o rozwoju i propagowaniu takiej marki w świecie. Wielu naszych rodaków pokazało, że chcieć znaczy móc, że marzenia można przekuć w rzeczywistość. Pieniądze i sława są tam gdzie produkt broni się sam. Jesteśmy na dobrej drodze, ale nie zbaczajmy w las, nie bierzmy skrótu mimo, że droga jest ciężka. Jak to się mówi, tylko wzburzone morze szkoli dobrych żeglarzy. Niech błonia staną się naszą wizytówką, produktem pożądanym i znanym. Niech polskie serce tyka na naszych nadgarstkach.

13 marca 2016

Zachwyca prostą i nowoczesną tarczą! Podoba mi się zwłaszcza umieszczone na niej logo- kojarzy mi się z ciepłem i spokojem, z mieszkaniem dziadków powstałym w latach 60. :)

Blog - Kategorie
Blog - Wybrane Wpisy
Błonie wraca na nadgarstki
Jaki zegarek do biegania?

Monitorowanie osiągów podczas biegania to istotna kwestia dla każdego miłośnika joggingu. Żeby robić to skutecznie, należy wyposażyć się w odpowiedni sprzęt - zegarek lub smartwatch, który będzie mierzył wyniki. Dzisiaj podpowiadamy, na co zwrócić uwagę podczas wyboru czasomierza do biegania.

Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl